Targi
książek odbywają się corocznie już w kilku miastach w Polsce w różnych
terminach. Czytelnicy mają zatem wiele możliwości, by spotkać się z autorami i
kupić najnowsze książki. Co jednak z miłośnikami wydań dawnych i
tych starych książek edytorsko dopracowanych (co dziś niestety nie bywa
standardem)? Może byłoby dobrym pomysłem zorganizowanie choć raz w roku takiego wydarzenia?
W
Wielkiej Brytanii co tydzień lub dwa przez cały rok w jakimś mieście odbywają
się targi antykwaryczne. I na każdym są tłumy odwiedzających!


